Ratownicy z Harcerskiego Klubu Ratowniczego „Luzino” w zakładzie karnym

Ratownicy z Harcerskiego Klubu Ratowniczego „Luzino” działającego przy hufcu ZHP Wejherowo, poprowadzili dla osadzonych w wejherowskim zakładzie karnym, cykl zajęć dotyczący pierwszej pomocy. Przez pierwsze trzy wtorki marca, w godzinach 16-17, więźniowie mieli możliwość uczestniczyć w jednogodzinnych spotkaniach, na których poznali zasady prawidłowego oraz bezpiecznego postępowania w przypadkach zagrożenia zdrowia i życia.

Zajęcia przygotowane dla grupy dwunastu osadzonych były podzielone na część teoretyczną oraz praktyczną, podczas której każdy mógł przećwiczyć wcześniej omówione czynności. Oprócz klasycznego nauczania pierwszej pomocy, czyli tego co harcerscy ratownicy z HKRu „Luzino” robią od około roku, położony został również duży nacisk, aby uwrażliwić osadzonych na krzywdę drugiego człowieka, a tym samym Druhowie z wejherowskiego hufca, czynnie włączyli się w proces resocjalizacji.

 

Uczestnicy szkolenia mieli okazję dowiedzieć się jak należy postępować w najczęstszych przypadkach, takich jak: zakrztuszenie, omdlenie, utrata przytomności, krwotok czy złamanie itp.. Nie zabrakło ćwiczeń z układania poszkodowanego w pozycji bezpiecznej, stabilizowania odcinka szyjnego kręgosłupa (ważnego przy wypadkach komunikacyjnych) oracz kluczowego dla działań ratowniczych – postępowania przy nagłym zatrzymaniu krążenia.

Na naukę resuscytacji krążeniowo-oddechowej poświęcono całe jedno spotkanie, dzięki czemu jest pewne, iż schemat 30:2, czyli trzydzieści uciśnięć na dwa wdechy, zostanie dobrze zapamiętany. Więźniowie mieli do swojej dyspozycji fantom ratowniczy, z którego ochoczo korzystali, ćwicząc swoje ratownicze umiejętności. Harcerze mieli ze sobą także automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED), który coraz częściej można spotkać w miejscach publicznych, a jego użycie nieraz decyduje o życiu i śmierci., dlatego tak ważne jest zapoznanie się z jego obsługą, co w wejherowskim zakładzie karnym miało miejsce.

Grupa kursantów była szczerze zainteresowana szkoleniem, osadzeni chętnie brali udział w zajęciach praktycznych i symulacjach oraz często zadawali pytania, a ich zachowanie i stosunek do harcerzy był wręcz wzorowy. Szkolenie w oddziale więziennym wejherowskiego aresztu było dla nas sporą przyjemnością, mimo wcześniejszych obaw. Na pewno nie było to ostatnie szkolenie, poprowadzone przez harcerzy w wejherowskiej jednostce penitencjarnej.

Mamy nadzieję, iż przekazana więźniom wiedza nigdy nie będzie musiała zostać wykorzystana w prawdziwej sytuacji, jednak jeżeli już dojdzie do wypadku czy też zdarzenia zagrażającemu życiu drugiego człowiek, jesteśmy przekonani, iż to czego nauczyliśmy osadzonych, nie pozwoli przejść im obojętnie wobec osób potrzebujących pomocy.

 

dh Marcin Tochmański